<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?> 
<rss version="2.0">  
<channel> 
<title>pisze-wiersze.pl</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl</link> 
<description>wortal wierszokletow</description> 
<language>pl</language> 
<copyright>Copyright by 2006 pisze-wiersze.pl</copyright> 
<webMaster>moron</webMaster> 
<docs>http://feedvalidator.org/docs/rss2.html</docs> 
<title>Pisze-Wiersze.pl - Wortal wierszokletów</title> 
<image> 
<url>http://pisze-wiersze.pl/logo.gif</url> 
<link>http://pisze-wiersze.pl</link> 
</image> 
1268175600 
<item> 
<title>nic piękniejszego od niej</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95667</link> 
<description> 
znów ten strach&lt;br /&gt;
dookoła mnie, a nie ciebie&lt;br /&gt;
biorę zamach, czuje go na raz&lt;br /&gt;
nie pozbędę się go, wiem to&lt;br /&gt;
nie od dziś &lt;br /&gt;
zresztą, gdy już przyzwyczajeniem&lt;br /&gt;
zasypiałem spokojnie i lekko oka zmrużeniem&lt;br /&gt;
to od niedawna czuje to znów&amp;#8230;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
ten sam szaleńczy stan&lt;br /&gt;
to samo świdrowanie w głowie&lt;br /&gt;
co miesza w niej każdy plan&lt;br /&gt;
zakochanie i szaleństwo, znowu mam&lt;br /&gt;
ten stan&amp;#8230;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
gdy martwię się o każdy okruszek&lt;br /&gt;
o najcieńsze zadrapanie na twą dusze&lt;br /&gt;
szaleństwo, które aż straszy &lt;br /&gt;
mnie samego w obłęd wpędza czasy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
czemu ty? czemu Ciebie pokochałem&lt;br /&gt;
dlaczego w ogóle pokochać miałem&lt;br /&gt;
czemu teraz tak to czuje &lt;br /&gt;
tak poważnie i obsesyjnie ujmuje&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
ahh... gwiazdo co jej twarz rozświetlasz&lt;br /&gt;
nie daj jej skrzywdzić nikomu&lt;br /&gt;
strzeż tego skarbu jak własnego domu&lt;br /&gt;
jak u Pana aniołów chórem&lt;br /&gt;
daj mi stać obok tak  &lt;br /&gt;
najtwardszym, niezawodzącym murem&lt;br /&gt;
gdy potrzeba będzie jej bronić &lt;br /&gt;
oddając życie w zamian&lt;br /&gt;
oddaje swoje dla niej&amp;#8230;.&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>pasterz</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 23:01:48 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Do Pana J.</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95666</link> 
<description> 
Pan dzisiaj znów patrzył na mnie&lt;br /&gt;
Zza ciemnych szkieł swego świata.&lt;br /&gt;
Pańskie spojrzenie na wylot&lt;br /&gt;
Przenika mnie i oplata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeglądam się w Pana oczach,&lt;br /&gt;
W tajemnym jezior błękicie.&lt;br /&gt;
A jednak nie mam pewności,&lt;br /&gt;
Czy widzę swoje odbicie... 
</description> 
<author>aster9</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 22:05:26 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Owoce</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95665</link> 
<description> 
Tak lubię jak się żółcą &lt;br /&gt;
na sklepowych ladach &lt;br /&gt;
wielkie kiście bananów,&lt;br /&gt;
gruszek całe stada, &lt;br /&gt;
czerwoniutkie jabłuszka,&lt;br /&gt;
winogron fiolety, &lt;br /&gt;
tak słodkosmakowite &lt;br /&gt;
witamin -komplety. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>wiewióra</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:59:38 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Pocałunek</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95664</link> 
<description> 
Oko w oko stanę&lt;br /&gt;
Z najspokojniejszym huraganem&lt;br /&gt;
W najbezpieczniejszą otchłań&lt;br /&gt;
Leniwie się rzucę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z cyklonem zatańczę tak, jak płatki wiśni&lt;br /&gt;
Spadanie jak skowyt fletu mnie przeszyje&lt;br /&gt;
I wzrok swój zgubię,kiedy ciemność błyśnie&lt;br /&gt;
Sny swe obudzę, znów będą niczyje&lt;br /&gt;
Barw się wyrzeknę, krew w żyłach zawrócę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bo w twojej dłoni nagle świat się zmieści&lt;br /&gt;
W ten mały ocean sama się zanurzę&lt;br /&gt;
A gdy mnie wypuścisz, dłoń twa będzie pusta&lt;br /&gt;
Jak pamięć moja,wybielona z treści&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jak płatek śniegu wypal piętno na mej skórze&lt;br /&gt;
Ja krzyk swój zatopię w twych ustach &lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>Anloquen</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:40:53 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>ostatnia z chwil</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95663</link> 
<description> 
Kulawe życie &lt;br /&gt;
droga do gwiazd &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
z kulą ziemi&lt;br /&gt;
uwiązaną do nogi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież to niestosowne &lt;br /&gt;
- prawie śmieszne &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt nie uwierzy &lt;br /&gt;
że jestem prawdziwa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
bez uśmiechu&lt;br /&gt;
ewidentnie sztucznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
nieprzyzwoicie stać&lt;br /&gt;
z gębą cierpiącą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
zwracać na siebie uwagę&lt;br /&gt;
tych którzy nie chcą Ciebie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
zostałam upupiona&lt;br /&gt;
między sobą a oczekiwaniami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
dusza uwięziona na stosie&lt;br /&gt;
z nadzieją na szybką śmierć 
</description> 
<author>Aisak222</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:30:02 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Dni wolne i weekendy,  Szkolnego przybłędy.</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95662</link> 
<description> 
Dni wolne i weekendy, &lt;br /&gt;
Szkolnego przybłędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstaję o 14 rano,&lt;br /&gt;
by zrboić sobie kakaoo,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstaję wcześnie rano,&lt;br /&gt;
tylko i wyłącznie na Boże Ciało,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstaję o północy,&lt;br /&gt;
kiedy mróz, po pijaku szczypie w oczy,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzę się do życia wtedy,&lt;br /&gt;
gdy alkohol odłogiem leży,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dni bolesne, bez używek,&lt;br /&gt;
śpię, kwiczę i telewizję widzę,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szkoły jest juz pora, &lt;br /&gt;
robię wszystko, a nic nie zdołam,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wygląda dzien uroczy,&lt;br /&gt;
szkoolnego patrioty i arcyksięcia głupoty &lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>Pian1sta</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:23:01 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Jestem dzieckiem ulicy</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95661</link> 
<description> 
[p=left] jestem dzieckiem zamkniętym na klucz&lt;br /&gt;
w jałowych opatrunkach systemu&lt;br /&gt;
na piaszczystej drodze potrząsam głową&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
w kieszeniach tylko puszki i znaki&lt;br /&gt;
ostrzegawcze mają słodki smak&lt;br /&gt;
nic nie każą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
jestem jaki jestem&lt;br /&gt;
i choć chcę zmienić ulicę nie mogę&lt;br /&gt;
wtapiam się w asfalt ruchomych piasków [/p]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>Esther</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:17:08 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Odrobina tęsknoty</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95660</link> 
<description> 
[p=left] kubek gorącej czekolady i od razu wieczność&lt;br /&gt;
jak rzeka ociera się o palce z łoskotem&lt;br /&gt;
plastik parzy w usta&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
od zamyślenia do zamyślenia prowadzą drogi&lt;br /&gt;
pieszcząc prądem o innej mocy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
na licznikach błyska odliczanie [/p]&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>Esther</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:10:59 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Latają atomy</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95659</link> 
<description> 
W nieskończonym wszechświecie&lt;br /&gt;
latają atomy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niektóre łączą się z innymi&lt;br /&gt;
Tworzą planety, gwiazdy, tworzą rzeczy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inne nie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inne wręcz przeciwnie...&lt;br /&gt;
inne wciąż lecą&lt;br /&gt;
szukają innych im podobnych&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasem znajdują&lt;br /&gt;
i rodzi się nowy świat&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasem nie znajdują&lt;br /&gt;
i ostatecznie nikną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale po każdych latających atomach&lt;br /&gt;
zostaje ślad&lt;br /&gt;
większy lub mniejszy&lt;br /&gt;
Który TRWA 
</description> 
<author>6592</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:03:02 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Skarbnica</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95658</link> 
<description> 
Zamknij oczy.Liczę:raz,dwa,trzy&lt;br /&gt;
sen koszmarny znikł...&lt;br /&gt;
Ścisz ton bicia serca&lt;br /&gt;
teraz dotknij ręki mej&lt;br /&gt;
wtul się mocno&lt;br /&gt;
poczuj siłę duszy swej&lt;br /&gt;
ona twą Skarbnicą jest&lt;br /&gt;
wołasz:&quot;Sezamie otwórz się!&quot; 
</description> 
<author>Antares9</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 20:55:42 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>czekając</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95657</link> 
<description> 
Łzy już nie płyną mi po policzku&lt;br /&gt;
od kiedy wiem że to koniec.&lt;br /&gt;
Tak to koniec świata, mojego świata.&lt;br /&gt;
Wciąż walczę chociaż wynik jest już znany:&lt;br /&gt;
To moja przegrana !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smutek próbuję zastąpić uśmiechem&lt;br /&gt;
lecz nie potrafię&lt;br /&gt;
zamknąłem drzwi własnego siebie&lt;br /&gt;
a klucz schowałem dokładnie&lt;br /&gt;
NIE PUKAJ! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy pędzel maluje mi zarost&lt;br /&gt;
lecz farby jest już tak mało&lt;br /&gt;
lustro mych uczuć z tej całej rozpaczy całe zaparowało&lt;br /&gt;
to koniec bo właśnie dostałem od życia&lt;br /&gt;
bilet w podróż nie znaną .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>wariatt</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 20:45:56 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>List do D***</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95656</link> 
<description> 
&lt;br /&gt;
Drogi D&lt;br /&gt;
Gdybym wiedziała,&lt;br /&gt;
Gdybym przypuszczała, &lt;br /&gt;
Że będzie tak jak jest&lt;br /&gt;
To nie poszłabym z Tobą&lt;br /&gt;
Do Tej łazienki&lt;br /&gt;
W Tamtym barze...&lt;br /&gt;
Nie dałabym się pocałować,&lt;br /&gt;
Wiedząc, że w następne dni&lt;br /&gt;
Będę chodzić jak omotana,&lt;br /&gt;
Czekając, aż napiszesz, zadzwonisz..&lt;br /&gt;
Nie dowiesz się jakie to uczucie&lt;br /&gt;
Kiedy rano widzisz tylko nieodebrane połączenie..&lt;br /&gt;
Strzałka..&lt;br /&gt;
Tym jestem dla Ciebie ?&lt;br /&gt;
Kimś kogo można zbyć jedynie sygnałem ??&lt;br /&gt;
Mam nadzieję, że nie..&lt;br /&gt;
Skoro chcesz mnie widzieć..&lt;br /&gt;
I w ogóle..&lt;br /&gt;
Jest jeszcze trochę czasu&lt;br /&gt;
Może nie obejrzysz się za późno..&lt;br /&gt;
Twoja, nie na zawsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S Mam nadzieję że tego nie czytasz. 
</description> 
<author>*Monsun*</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 20:33:29 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Na rozdrożu</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95655</link> 
<description> 
To czego ci nie powiem&lt;br /&gt;
To co widać przez słowa&lt;br /&gt;
Chcę wykrzyczeć głośnio&lt;br /&gt;
Ale wstydliwie chowam&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zawsze trzeba krzyczeć by ból został wykrzyczany&lt;br /&gt;
Wystarczy nieudolne kłamstwo&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pijąc ukrywam że pragnę&lt;br /&gt;
Gdy boli najbardziej żartuję&lt;br /&gt;
Nigdy się nie przyznam&lt;br /&gt;
Że gorzko likier smakuje&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt promienny uśmiech staje się grymasem&lt;br /&gt;
Miły gest traci znaczenie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plastik staje się spiżem&lt;br /&gt;
Kicz nabiera etosu&lt;br /&gt;
Wsłuchuję się w siebie&lt;br /&gt;
Nie znam już swego głosu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłamstwo w które się wierzy jest prawdą objawioną&lt;br /&gt;
A lalka Barbie patrzy z góry na Pana Tadeusza&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>embe</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 18:18:43 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Pamiętnika część pierwsza</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95654</link> 
<description> 
Ona chyba jego, a On chyba ją.&lt;br /&gt;
Wzajemnie swe troski uściskami koją.&lt;br /&gt;
Brzmi to jak ideał. Pewnie takim jest...&lt;br /&gt;
W końcu jak on kocha to na zabój i na fest.&lt;br /&gt;
Ona też jest stała. W uczuciach i poglądach.&lt;br /&gt;
Jednak On za plecy się ogląda,&lt;br /&gt;
Ona plotkami się zamartwia...&lt;br /&gt;
Tak właśnie młodzieńcza miłość staje się...&lt;br /&gt;
...martwa&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>Puszczyk145</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 18:12:09 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>pasażer 1</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95653</link> 
<description> 
Pani w szaliku zielonym&lt;br /&gt;
o charakterze bardzo szalonym.&lt;br /&gt;
Patrząc się wszędzie nie wiem co będzie.&lt;br /&gt;
Za chwilę , za minutę&lt;br /&gt;
w niedzielę , w sobotę.&lt;br /&gt;
Nie wie co się stanie,&lt;br /&gt;
do kogo powie &quot;kochanie&quot;&lt;br /&gt;
Po całym autobusie często się rozgląda , próbując powiedzieć: &lt;br /&gt;
&quot;Jak ona wygląda?!?&quot;&lt;br /&gt;
A, że jest w ładnym ubraniu , to sama nie ulega krytykowaniu.&lt;br /&gt;
Choć smutek na twarzy pod &quot;tapetą&quot; chowa,&lt;br /&gt;
to taka mina nie jest dla mnie nowa.&lt;br /&gt;
Przed Światem próbuje ukryć cała prawdę.&lt;br /&gt;
Jak się postaram, to może odgadnę:&lt;br /&gt;
Czy smuci się,bo ludzi w autobusie mało, a może przypadkiem coś się jej nie udało??&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałabym, komu serce ukradła, ale niestety przed chwilą...&lt;br /&gt;
...wysiadła!!! 
</description> 
<author>blondi1994</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 18:00:44 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Odnalezienie siebie</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95652</link> 
<description> 
Chce stąd uciec jak najdalej...&lt;br /&gt;
Gdzie nikogo nie ma,&lt;br /&gt;
Gdzie jestem sama...&lt;br /&gt;
Pragnę wyłącznie swojego towarzystwa.&lt;br /&gt;
Znikąd pomocy...&lt;br /&gt;
Gdzie moi przyjaciele?&lt;br /&gt;
Dawniej było ich tak wiele,&lt;br /&gt;
A teraz pozostawiona na rzeź&lt;br /&gt;
Jako dziecię niewinne...&lt;br /&gt;
Kara śmierci wydana&lt;br /&gt;
Sądem Samobójców zwana...&lt;br /&gt;
Sama wśród tylu ludzi,&lt;br /&gt;
Czy oni aby na pewno są ludźmi?&lt;br /&gt;
Gdzie ich uczucia?&lt;br /&gt;
Gdzie troska o ludzkie dobro?&lt;br /&gt;
Gdzie ja się znajduje?&lt;br /&gt;
-mówią &quot;w Bożym świecie&quot;. 
</description> 
<author>Antares9</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:31:26 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>wiersz mojego taty - Karol Wojtyła</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95651</link> 
<description> 
Najjaśniejsza Pani,&lt;br /&gt;
Polska we łzach tonie.&lt;br /&gt;
Już nie ma Polaka,&lt;br /&gt;
na Papieskim tronie.&lt;br /&gt;
Łzy same z oczu płyną,&lt;br /&gt;
bo jak tu nie płakać ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po stracie Papieża,&lt;br /&gt;
Wojtyły, rodaka.&lt;br /&gt;
Co teraz z nami będzie ?&lt;br /&gt;
Jaka przyszłość czeka ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały świat w żałobie&lt;br /&gt;
za tego człowieka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
03.04.05 &lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>enamour</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:09:43 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Niemoc...</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95650</link> 
<description> 
Weszła przez zamknięte drzwi.&lt;br /&gt;
Tak dawno jej tu nie było.&lt;br /&gt;
Zdjęła welurowy płaszcz,&lt;br /&gt;
poprawiła szal różany.&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się delikatnie.&lt;br /&gt;
Tak bardzo delikatnie, jakby bala się,&lt;br /&gt;
ze ktoś zobaczy,&lt;br /&gt;
jak bardzo jej na tym wszystkim zależy.&lt;br /&gt;
Usiadła skromnie na wiklinowym fotelu,&lt;br /&gt;
poprawiła sukienkę przysłaniając swe drobne kolana.&lt;br /&gt;
Patrzałem na nią...&lt;br /&gt;
Była taka cicha.&lt;br /&gt;
Wpatrzona w rozbity wazon,&lt;br /&gt;
co przytulił się do progu,&lt;br /&gt;
jakby to w nim miała znaleźć odpowiedz.&lt;br /&gt;
A ja... Patrzałem na nią...&lt;br /&gt;
Przypominała mi trochę zamiar - &lt;br /&gt;
jak zeszyt, w którym to chcemy zapisywać ekscytacje swojego życia&lt;br /&gt;
a i tak wyrwiemy z niego jeszcze czyste białe kartki.&lt;br /&gt;
Smutek. Kochałem ja...&lt;br /&gt;
Sięgnęła po butelkę.&lt;br /&gt;
Ze zrezygnowaniem w oczach zamoczyła swe czerwone usta w czerwonym winie.&lt;br /&gt;
Nie wiem, czy ja podziwiałem...&lt;br /&gt;
Ona wiedziała o swojej wyjątkowości.&lt;br /&gt;
Krótkim wolnym krokiem podeszła do mnie - &lt;br /&gt;
Swymi małymi zimnymi dłońmi objela twarz moja.&lt;br /&gt;
Usmiechnela sie...&lt;br /&gt;
&quot;Nie mogę...&quot; - &lt;br /&gt;
wypowiedzialy z szeptem jej oczy.&lt;br /&gt;
A ja... tylko na nią patrzałem.   
</description> 
<author>muszka21</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:07:55 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>baryłowy monolog</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95649</link> 
<description> 
Siedzę na piaskowej wyspie&lt;br /&gt;
o czym myślę pytsz?&lt;br /&gt;
że to nie ma sensu !&lt;br /&gt;
jak to ?&lt;br /&gt;
a no tak&lt;br /&gt;
bo ja lubię wpatrywać się w niebo&lt;br /&gt;
przez długo nieokreślony czas,&lt;br /&gt;
lubię się przetoczyć przez chłodnawy las,&lt;br /&gt;
skoczyć z jednostopniowej drabiny,&lt;br /&gt;
lubię wsłuchać się w cisze&lt;br /&gt;
a ty co lubisz?&lt;br /&gt;
tak, co ty lubisz ?&lt;br /&gt;
no właśnie&lt;br /&gt;
nie wiem... 
</description> 
<author>malgosia018</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:05:28 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>10.03</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95648</link> 
<description> 
Zawieszona między sobą a rzeczywistością&lt;br /&gt;
na promieniu gasnącej trzeźwości ludzkiego umysłu&lt;br /&gt;
Patrząc na świat przez pryzmat nielegalnych prawd&lt;br /&gt;
rozszczepiający moje uczucia na&lt;br /&gt;
Zakazane księgi&lt;br /&gt;
W zaborze własnego zdania&lt;br /&gt;
Na wojnie kłamców i zakłamanych&lt;br /&gt;
Nieliczni prawdziwi żołnierze &lt;br /&gt;
Wolnego słowa&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>M@dziu(_@</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:02:37 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>tylko Ty .</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95647</link> 
<description> 
Tylko Ciebie widzę w moim śnie ...&lt;br /&gt;
Tylko Ciebie mieć na zawsze chcę !&lt;br /&gt;
Bo tylko Ty jesteś marzeń spełnieniem ,&lt;br /&gt;
I wszystkich snów odzwierciedleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K ; * 
</description> 
<author>enamour</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:01:38 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>w cichej podróży</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95646</link> 
<description> 
jarzębina niosła czerwony płaszcz&lt;br /&gt;
wiatr wpadał pod jej ramiona&lt;br /&gt;
my szliśmy w mrozie obok nas klacz&lt;br /&gt;
jak zawsze o wszystko zdziwiona&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
szliśmy do domu a droga daleka&lt;br /&gt;
szliśmy pod rękę przez pola&lt;br /&gt;
a piec stary na drewno czekał&lt;br /&gt;
i czajnik o wodę już wołał&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
może jest cicho w tej podróży&lt;br /&gt;
i klacz tylko czasami prycha&lt;br /&gt;
nam jednak spojrzenie daleko wróży&lt;br /&gt;
szczęście i radość do końca życia  
</description> 
<author>Kapka</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 16:55:28 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>już prawie jesteśmy</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95645</link> 
<description> 
jeżeli zajmie mi wieczność czekanie na ciebie&lt;br /&gt;
mimo wszystko będzie jutro&lt;br /&gt;
tak blisko&lt;br /&gt;
i głęboko gdzieś uśniemy&lt;br /&gt;
wciąż czekając co nadejdzie&lt;br /&gt;
szepcząc sobie tak po cichu&lt;br /&gt;
już prawie jesteśmy&amp;#8230; &lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>hectic</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 16:20:41 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Instrument</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95644</link> 
<description> 
Jestem przedziwnym&lt;br /&gt;
instrumentem.&lt;br /&gt;
Najczyściej brzmią&lt;br /&gt;
struny pęknięte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kalina Beluch 
</description> 
<author>kalina</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 16:04:40 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>trudności</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95643</link> 
<description> 
Idąc pod skrzydłami własnej wyobraźni.&lt;br /&gt;
Mijam stwory rzeczywistości.&lt;br /&gt;
Każdy z nich coś ukrywa,&lt;br /&gt;
każdy z nich w coś wierzy &lt;br /&gt;
a ja? Ja ich tylko przypominam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówią to wina psychiki, lecz ja myślę inaczej.&lt;br /&gt;
Pokusa grzech rodzi w łonie mej wyobraźni&lt;br /&gt;
bo każdy błądzi w swym życiu,&lt;br /&gt;
ja inny nie jestem .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>wariatt</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 16:03:19 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>aż do śmierci</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95642</link> 
<description> 
pyta mnie pani po raz enty&lt;br /&gt;
po mi cała ta poezja&lt;br /&gt;
oczy szeroko zaciśnięte&lt;br /&gt;
garstka przyjaciół których nie znam&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
czy pani zdaje sobie sprawę&lt;br /&gt;
ile mi wierszy kwitnie w głowie&lt;br /&gt;
a wszystkie puenty nieciekawe&lt;br /&gt;
a rymy ciężkie jak z ołowiu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
ale tak trzeba proszę pani&lt;br /&gt;
mocno i celnie kochać ludzi&lt;br /&gt;
najlepiej w stylu rymowanym&lt;br /&gt;
najlepiej cicho by nie budzić&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
tych co skądś wyszli i nie doszli&lt;br /&gt;
z nadmiaru pytań kto dlaczego&lt;br /&gt;
poezja jest jak pełny koszyk&lt;br /&gt;
chleba niejednorazowego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pani odeszła po kłopocie&lt;br /&gt;
ta dobra nasza która lepsza&lt;br /&gt;
bo ci naprawdę maja dosyć&lt;br /&gt;
którzy nie wiedzą kiedy przestać 
</description> 
<author>znikąd</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 15:52:18 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Pod krzyżem</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95641</link> 
<description> 
Za długo stałam pod krzyżem&lt;br /&gt;
z zadartą głową&lt;br /&gt;
po brodzie spływały grzechy&lt;br /&gt;
gęsiego jak podczas spowiedzi&lt;br /&gt;
błagałam niebiosa dniami&lt;br /&gt;
patrzę &amp;#8211; masz twarz&lt;br /&gt;
jakbyś się radował&lt;br /&gt;
bólem i gwoździami 
</description> 
<author>kamilla.darko</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 15:02:02 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>kaleka wędrówka</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95640</link> 
<description> 
idę po giętkich schodach czasu&lt;br /&gt;
które załamją się pod ciężarem balastu&lt;br /&gt;
mam dwie stopy bliżniacze&lt;br /&gt;
lecz jedna z nich zrogowaciała&lt;br /&gt;
od bruku doświadczeń&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
ale tylko ona potrafi&lt;br /&gt;
podnieść upadającego ducha&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
droga zaś delikatna,wrażliwa&lt;br /&gt;
lecz jakże  krucha&lt;br /&gt;
pęka niczym porcelana od twardych&lt;br /&gt;
dotknięć słów i czynów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
już do końca wędrówki &lt;br /&gt;
będę szła kulawa 
</description> 
<author>joollkka</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 12:47:34 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Mała improwizacja</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95639</link> 
<description> 
najprościej jest nie mysleć&lt;br /&gt;
najprościej jest już nie żyć&lt;br /&gt;
najprościej jest się sprzedać&lt;br /&gt;
najprościej się najebać&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
mózgu nie da się wygładzić&lt;br /&gt;
fotoszopem;&lt;br /&gt;
wolności nie da się zgładzić&lt;br /&gt;
pornosem;&lt;br /&gt;
czemu, czemu, czemu,&lt;br /&gt;
do tego dążycie??&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
urodzeni w klatce&lt;br /&gt;
z betonu i ze stali;&lt;br /&gt;
czujemy się wobec was&lt;br /&gt;
mali, mali, mali;&lt;br /&gt;
wąziutki korytarz&lt;br /&gt;
dostępnych opcji wyjścia;&lt;br /&gt;
chyba doczekaliśmy&lt;br /&gt;
jeźdźców apokalipsy przyjścia.&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
stękające barbi,&lt;br /&gt;
świnie w polityce;&lt;br /&gt;
zaraz przyjdzie ktoś&lt;br /&gt;
i da&lt;br /&gt;
mocny cios w mą potylicę;&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
czy widzisz śliskie zbocza&lt;br /&gt;
rowu pokutnego;&lt;br /&gt;
skrępujcie mi ręce&lt;br /&gt;
- jeszcze kurna czego?&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
niebo się zamyka;&lt;br /&gt;
czemu się oddala?&lt;br /&gt;
czuję jak krew spływa&lt;br /&gt;
do mego &lt;br /&gt;
osobistego Graala.&lt;br /&gt;
*&lt;br /&gt;
najprościej... 
</description> 
<author>bunt-ownik</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 11:24:33 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>W marcu jak w garcu</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95637</link> 
<description> 
Wieczornie &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzepie zima śnieżne poduchy, &lt;br /&gt;
lecą z chmur bielutkie okruchy,&lt;br /&gt;
płatki w ciszy tańczą na wietrze &lt;br /&gt;
mroźno ,wiosną nie pachnie powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porannie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za to rankiem,gdy słońce się zbudzi &lt;br /&gt;
i promyki swe rozrzuci wśród drzew, &lt;br /&gt;
sytuacja totalnie się zmienia,&lt;br /&gt;
słychać wszędzie radosny ptaków śpiew .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stadko małe,&lt;br /&gt;
a tak piękny koncert,&lt;br /&gt;
koniec z  bielą,&lt;br /&gt;
wokół, barwa i słońce . 
</description> 
<author>wiewióra</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 09:21:28 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Fałdy Czasu</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95636</link> 
<description> 
Gdzie wzrok nie ogarnie nad horyzontem,&lt;br /&gt;
Nikczemne pozy umysłów spętanie,&lt;br /&gt;
Tam myśli kolczaste spiskują z frontem&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi Panie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie grudy ziemi sczerniałe od serca,&lt;br /&gt;
Dłońmi spalone nieczyste wezwanie,&lt;br /&gt;
Tam cicha historia niczym morderca&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi Panie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie ślady bagnety pozostawiły,&lt;br /&gt;
Krew ciosająca jak myśli cykanie,&lt;br /&gt;
Tam zniknął w głębinie uśmiech mój miły&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi Panie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie martwe gruzy zostały grobowcem,&lt;br /&gt;
Nad skrycie chowane żalu doznanie,&lt;br /&gt;
Tam chore gwałty przysypane żywcem&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi Panie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie cnota zhańbiona Kraju ostała,&lt;br /&gt;
Wstęgą honoru roztropne kochanie,&lt;br /&gt;
Tam autobiografia dusz wzlatywała&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi panie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie mężne ciała nazwałem rodziną,&lt;br /&gt;
Rozpaczą pragnień tych marzeń oddanie,&lt;br /&gt;
Tam dom mój zabity prze ludzką winą&lt;br /&gt;
I tylko sacrum: tęskno mi Panie. 
</description> 
<author>pht5</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 07:35:24 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Alkoholiczka</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95635</link> 
<description> 
Za silna, by upaść,&lt;br /&gt;
o wiele za słaba,&lt;br /&gt;
by się umieć wznieść.&lt;br /&gt;
Alkohol powoli,&lt;br /&gt;
po kropli wypiera&lt;br /&gt;
wszelką życia treść.&lt;br /&gt;
Ma rodzinę, pracę,&lt;br /&gt;
nie robi awantur,&lt;br /&gt;
nie sypia po bramach.&lt;br /&gt;
Lecz codziennie walczy&lt;br /&gt;
z demonem w butelce,&lt;br /&gt;
rozpaczliwie sama -&lt;br /&gt;
nikt nie słyszy krzyku.&lt;br /&gt;
Jak długo podwójne&lt;br /&gt;
życie można wieść?!&lt;br /&gt;
Za silna, by upaść,&lt;br /&gt;
o wiele za słaba,&lt;br /&gt;
by się umieć wznieść...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kalina Beluch&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>kalina</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 07:16:00 +0100</pubDate> 
</item> 
 
<item> 
<title>Stań oko w oko</title> 
<link>http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&amp;co=wiersz&amp;id=95634</link> 
<description> 
Stań oko  w oko z tymi smutkami&lt;br /&gt;
Stań oko w oko draniami&lt;br /&gt;
Co krzywdę zrobili&lt;br /&gt;
Choć na początku tacy mili&lt;br /&gt;
Pocieszali pomagali&lt;br /&gt;
We smutku we łzach zabawiali&lt;br /&gt;
Aż przyszedł moment taki&lt;br /&gt;
Gdy przez nich poszłeś do paki&lt;br /&gt;
Bo chciałeś być taki jak oni&lt;br /&gt;
A teraz serce w żalu trwoni&lt;br /&gt;
Po co ja to zrobiłem&lt;br /&gt;
Dlaczego sie tak stoczyłem&lt;br /&gt;
Na dno upadłem&lt;br /&gt;
Wszystkim podpadłem&lt;br /&gt;
Dlaczego?&lt;br /&gt;
Stań oko  w oko z tymi smutkami&lt;br /&gt;
Stań oko w oko z ze złymi myślami&lt;br /&gt;
Ktore ogarniają twą głowe&lt;br /&gt;
Podrzucając ci pod nogi podkowę&lt;br /&gt;
Komplikując każdą sprawe&lt;br /&gt;
Robiąc wszedzie wrzawe &lt;br /&gt;
Błądzą ja my&lt;br /&gt;
Jak ludzie jak ty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 
</description> 
<author>sylwek3100</author>
<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 00:15:16 +0100</pubDate> 
</item> 
 
</channel> 
</rss>