Adam Zagajewski

Kto jest twoim mistrzem? Na kim sie wzorujesz? Biografie, opinie, ciekawostki

Moderator: Kontrola

Awatar użytkownika
Neo_Angel
Posty: 1079
Rejestracja: 25 lip 2007, 0:15
Lokalizacja: nie wiem
Kontaktowanie:

Adam Zagajewski

Postautor: Neo_Angel » 23 wrz 2007, 22:55

Adam Zagajewski (ur. 21 czerwca 1945 we Lwowie) - poeta, eseista, prozaik, t³umacz. Syn prof. Tadeusza Zagajewskiego. Studiowa³ psychologiê i filozofiê. Zwi±zany z poetyckim ruchem Nowej Fali w Krakowie. Wywodzi siê z programu krakowskiej grupy "Teraz". Po podpisaniu listu 59 w 1975 by³ objêty zakazem druku. Wyk³adowca amerykañskiego uniwersytetu w Houston. Od 1981 roku mieszka³ w Pary¿u, a od 2002 roku na sta³e w Krakowie. Cz³onek redakcji Zeszytów Literackich. Laureat nagrody Vilenica w 1996 roku i Nagrody Adenauera w 2002 r. Jest cz³onkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Zagajewski tworzy niemal wy³±cznie wiersze bia³e i wolne. Przy tym definiuje poezjê jako sztukê przetwarzania i uk³adania wyra¿eñ my¶lowych. Wbrew wiod±cemu prym postmodernizmowi uwa¿a, ¿e nie kszta³towanie jêzyka, ale sens jest najwa¿niejsz± cech± poezji. Dlatego nie ma w poezji Zagajewskiego niemal ¿adnych asyndetonów, neologizmów czy zniekszta³ceñ s³ownych. W jego poezji bardzo wa¿n± rolê odgrywa tajemnica wpisana w prze¿ywanie wspó³czesno¶ci. Oddalony od tradycji "t³umaczenia muzyki" na s³owa, zajmuje siê tylko jej sensem bardzo czêsto staraj±c siê wyraziæ nie sam utwór muzyczny, ale cechê takiego utworu. Jest mi³o¶nikiem Chopina, Bacha, Szostakowicza i Mahlera. W jego poezji znajduj± siê tak¿e nawi±zania do mityzacji rzeczywisto¶ci, epifanii- tu poeta kontynuuje Mi³osza. Sam z wielkim dystansem odnosi siê do swojej poezji. Zagajewski jest te¿ wybitnym eseist±. Uwa¿any jest dzi¶ za jednego z najwybitniejszych poetów, nie tylko polskich.


Zagajewski Adam, Ciep³y deszcz

Wieczorem, w obcym mie¶cie, szed³em
ulic±, która nie mia³a imienia.
Coraz g³êbiej zanurza³em siê w obco¶æ,
w gêst± wiosnê, po stopniach kamiennych.

Pada³ ciep³y deszcz i ptaki ¶piewa³y
cicho; czu³o¶æ by³a w ich g³osach dalekich.
Syreny statków p³aka³y w porcie,
¿egnaj±c siê z ziemi± znajom±.

W otwartych szeroko oknach kamienic
sta³y postaci ze snów moich i twoich,
i wiedzia³em, ¿e idê w przysz³o¶æ, w epokê
minion±, jak pielgrzym do Rzymu.


Zagajewski Adam, Wpierwszej osobie liczby mnogiej

Julianowi Kornhauserowi

Nosimy u¿ywane s³owa, wznios³o¶æ i rozpacz
zjedzone przez cudze usta,
chodzimy po zapadniach cudzego przera¿enia,
w encyklopedii odkrywamy staro¶æ,
wieczorem udajemy, ¿e wybuch³a wojna,
rozmawiamy z Baczyñskim,
pakujemy siê w po¶piechu,
przypominamy sobie dawnych poetów,
wychodzimy na dworzec, potêpiamy faszyzm,
po czym triumfialnie,
w przedziale pierwszej klasy,
w pierwszej osobie liczby mnogiej,
dajemy wyraz naszej przenikliwo¶ci,
tak jakby¶my nie zostali obdarzeni
absolutnym s³uchem milczenia.
Kaye Dany

¯ycie to wielkie p³ótno, na którym powiniene¶ malowaæ najpiêkniej jak umiesz.

poema
Posty: 1101
Rejestracja: 03 wrz 2007, 21:30
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: poema » 27 wrz 2007, 14:26

*** (Spróbuj opiewaæ okaleczony ¶wiat)

Spróbuj opiewaæ okaleczony ¶wiat.
Pamiêtaj o d³ugich dniach czerwca
i o poziomkach, kroplach wina rosé.
O pokrzywach, które metodycznie zarasta³y
opuszczone domostwa wygnanych.

Musisz opiewaæ okaleczony ¶wiat.
Patrzy³e¶ na eleganckie jachty i okrêty;
jeden z nich mia³ przed sob± d³ug± podró¿,
na inny czeka³a tylko s³ona nico¶æ.
Widzia³e¶ uchod¼ców, którzy szli donik±d ,
s³ysza³e¶ oprawców, którzy rado¶nie ¶piewali.

Powiniene¶ opiewaæ okaleczony ¶wiat.
Pamiêtaj o chwilach, kiedy byli¶cie razem
w bia³ym pokoju i firanka poruszy³a siê.
Wróæ my¶l± do koncertu, kiedy wybuch³a muzyka.
Jesieni± zbiera³e¶ ¿o³êdzie w parku
a li¶cie wirowa³y nad bliznami ziemi.

Opiewaj okaleczony ¶wiat
i szare piórko, zgubione przez drozda,
i delikatne ¶wiat³o, które b³±dzi i znika
i powraca.

:)

Awatar użytkownika
tajemnica
Posty: 634
Rejestracja: 18 wrz 2007, 23:23
Lokalizacja: zewsz±d
Kontaktowanie:

Postautor: tajemnica » 05 paź 2007, 16:50

Ciep³y deszcz - bardzo fajny, podoba mi siê...
Nie zna³am w³a¶ciwie tego poety, chêtnie poczytam wiêcej :)

Awatar użytkownika
Neo_Angel
Posty: 1079
Rejestracja: 25 lip 2007, 0:15
Lokalizacja: nie wiem
Kontaktowanie:

Postautor: Neo_Angel » 05 paź 2007, 16:56

Polecam do czytania. O to tu chodzi :)
Kaye Dany



¯ycie to wielkie p³ótno, na którym powiniene¶ malowaæ najpiêkniej jak umiesz.

Awatar użytkownika
tajemnica
Posty: 634
Rejestracja: 18 wrz 2007, 23:23
Lokalizacja: zewsz±d
Kontaktowanie:

Postautor: tajemnica » 05 paź 2007, 17:03

Znalaz³am ten, te¿ jest ¶wietny

Wczesne godziny


Wczesne godziny przedpo³udnia; jeszcze nie piszesz
(nie próbujesz pisaæ, raczej), tylko leniwie czytasz.
Wszystko jest nieruchome, spokojne, pe³ne, tak
jakby to by³ prezent ofiarowany przez muzê powolno¶ci,

jak dawniej, w dzieciñstwie, na wakacjach, kiedy d³ugo
studiowa³o siê kolorowa mapê przed wycieczk±, mapê,
która obiecywa³a tak wiele, g³êbokie stawy w lesie
jak ¶wiec±ce oczy motyli, górskie ³±ki ton±ce w ostrej trawie;

albo moment przed za¶niêciem, kiedy jeszcze nie ma snów,
ale ju¿ wyczuwa siê ich nadchodzenie z ró¿nych stron ¶wiata,
ich marsz, pielgrzymkê, ich czuwanie przy ³o¿u chorego
(chorego na jawê), i o¿ywienie w¶ród ¶redniowiecznych figur

skurczonych w wiecznym bezruchu nad katedr±;
wczesne godziny przedpo³udnia, cisza


- jeszcze nie piszesz,
jeszcze rozumiesz tak wiele.

Zbli¿a siê rado¶æ.


:)
Ostatnio zmieniony 03 sty 2008, 23:00 przez tajemnica, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
andreas43
Posty: 841
Rejestracja: 31 lip 2007, 21:19
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: andreas43 » 06 paź 2007, 12:50

To mój, a nawet nieco m³odszy rocznik, co mo¿e tylko cieszyæ...


Zawieja

S³uchali¶my d³ugo muzyki -
trochê Bacha, trochê smutnego Schuberta.
Przez moment s³uchali¶my milczenia.
Na ulicy szala³a zawieja,
wiatr przyciska³ do murów
swoj± sin± twarz.
Umarli ¶cigali siê na sankach
i rzucali ¶nie¿kami
w nasze okna.

/Zagajewski Adam/
Lepiej smuciæ siê i kochaæ, ni¿ ¿yæ bez mi³o¶ci w szczê¶ciu. /Selma Lagerlof/

Awatar użytkownika
Voice
Posty: 427
Rejestracja: 26 sie 2007, 14:46
Lokalizacja: z serca
Kontaktowanie:

Postautor: Voice » 06 paź 2007, 13:07

Ciep³y deszcz jak najbardziej :)
.......

Awatar użytkownika
kochanka diabla
Posty: 190
Rejestracja: 18 lis 2007, 18:11
Lokalizacja: made in Tatra ;)
Kontaktowanie:

Postautor: kochanka diabla » 03 sty 2008, 12:21

Ciep³y deszcz i Zawieja :)

Brama

Czy kochasz s³owa tak jak nie¶mia³y czarodziej kocha chwilê ciszy -
ju¿ po wystêpie, kiedy jest sam w pustej szatni, w której
p³onie smolistym, t³ustym p³omieniem ¿ó³ta ¶wieca?

Jaka mi³o¶æ dozwoli ci pchn±æ ciê¿k± bramê, tak ¿eby¶ znowu
poczu³ zapach tego drewna i rdzawy smak wody z archaicznej studni,
i ¿eby¶ raz jeszcze ujrza³ wysok± gruszê, dumn± matronê, która w jesieni
arystokratycznie oddawa³a nam swe doskona³e w kszta³cie owoce,
poczym niemo pogr±¿a³a siê w rozpatrywaniu nieszczê¶æ zimy.

Tu¿ obok dymi³ obojêtny komin fabryki i milcza³o brzydkie miasto,
ale w ogrodach g³êboko pod ceg³ami pracowa³a niestrudzona ziemia,
nasza czarna pamiêæ i przepastna spi¿arnia umar³ych, dobra ziemia.

Jakiej odwagi trzeba, ¿eby pchn±æ ciê¿k± bramê,
jakiej odwagi, ¿eby zobaczyæ was wszystkich znowu
zebranych w jednym pokoju pod gotyck± lamp± -
mama nieuwa¿nie czyta gazetê, æmy uderzaj± o szybê,
nic siê nie dzieje, nic, zaledwie wieczór, modlitwa; czekamy...

Tylko raz ¿yli¶my.
"Aby konary drzewa siêgnê³y nieba, jego korzenie musz± siêgn±æ piekie³"

Awatar użytkownika
Passiflora
Posty: 228
Rejestracja: 24 lis 2007, 9:03
Lokalizacja: podlasie
Kontaktowanie:

Postautor: Passiflora » 03 sty 2008, 12:23

s³ów mi zabrak³o...
:zdziwko:

Awatar użytkownika
Ba¶ka
Posty: 261
Rejestracja: 10 cze 2007, 1:52
Lokalizacja: z daleka
Kontaktowanie:

Postautor: Ba¶ka » 03 sty 2008, 12:28

Dla mnie Ciep³y deszcz, W pierwszej osobie liczby mnogiej i Zawieja :)
W ¿yciu nie ma prób, od razu zaczyna siê przedstawienie.

poema
Posty: 1101
Rejestracja: 03 wrz 2007, 21:30
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: poema » 03 sty 2008, 14:51

Brama- cudowna :)

Awatar użytkownika
kochanka diabla
Posty: 190
Rejestracja: 18 lis 2007, 18:11
Lokalizacja: made in Tatra ;)
Kontaktowanie:

Postautor: kochanka diabla » 03 sty 2008, 15:48

Szczerze mówi±c mi siê Brama spodoba³a po trzecim przeczytaniu. Ale jeszcze w tym twórcy pobuszujê jak znajdê czas :)

[ Dodano: 2008-01-03, 16:16 ]
No i wygrzeba³am jeszcze to. Podoba mi siê klimat.

,,Jechaæ do Lwowa"

Rodzicom

Jechaæ do Lwowa. Z którego dworca jechaæ
do Lwowa, je¿eli nie we ¶nie, o ¶wicie,
gdy rosa na walizkach i w³a¶nie rodz± siê
ekspresy i torpedy. Nagle wyjechaæ do
Lwowa, w ¶rodku nocy, w dzieñ, we wrze¶niu
lub w marcu. Je¿eli Lwów istnieje, pod
pokrowcami granic i nie tylko w moim
nowym paszporcie, je¿eli proporce drzew
jesiony i topole wci±¿ oddychaj± g³o¶no
jak Indianie a strumienie be³koc± w swoim
ciemnym esperanto a zaskroñce jak miêkki
znak w jêzyku rosyjskim znikaj± w¶ród
traw. Spakowaæ siê i wyjechaæ, zupe³nie
bez po¿egnañ, w po³udnie, znikn±æ
tak jak mdla³y panny. I ³opiany, zielona
armia ³opianów, a pod nimi, pod parasolami
weneckiej kawiarni, ¶limaki rozmawiaj±
o wieczno¶ci. Lecz katedra wznosi siê,
pamiêtasz, tak pionowo, tak pionowo
jak niedziela i serwetki bia³e i wiadro
pe³ne malin stoj±ce na pod³odze i moje
pragnienie, którego jeszcze nie by³o,
tylko ogrody chwasty i bursztyn
czere¶ni i Fredro nieprzyzwoity.
Zawsze by³o za du¿o Lwowa, nikt nie umia³
zrozumieæ wszystkich dzielnic, us³yszeæ
szeptu ka¿dego kamienia, spalonego przez
s³oñce, cerkiew w nocy milcza³a zupe³nie
inaczej ni¿ katedra, Jezuici chrzcili
ro¶liny, li¶æ po li¶ciu, lecz one ros³y,
ros³y bez pamiêci, a rado¶æ kry³a siê
wszêdzie, w korytarzach i m³ynkach do
kawy, które obraca³y siê same, w niebieskich
imbrykach i w krochmalu, który by³ pierwszym
formalist±, w kroplach deszczu i w kolcach
ró¿. Pod oknem ¿ó³k³y zamarzniête forsycje.
Dzwony bi³y i dr¿a³o powietrze, kornety
zakonnic jak szkunery p³ynê³y pod
teatrem, ¶wiata by³o tak wiele, ¿e musia³
bisowaæ nieskoñczon± ilo¶æ razy,
publiczno¶æ szala³a i nie chcia³a
opuszczaæ sali. Moje ciotki jeszcze
nie wiedzia³y, ¿e je kiedy¶ wskrzeszê
i ¿y³y tak ufnie i tak pojedynczo,
s³u¿±ce bieg³y po ¶wie¿± ¶mietanê,
czyste i wyprasowane, w domach trochê
z³o¶ci i wielka nadzieja. Brzozowski
przyjecha³ na wyk³ady jeden z moich
wujów pisa³ poemat pod tytu³em Czemu,
ofiarowany wszechmog±cemu i by³o za du¿o
Lwowa, nie mie¶ci³ siê w naczyniu,
rozsadza³ szklanki, wylewa³ siê ze
stawów, jezior, dymi³ ze wszystkich
kominów, zamienia³ siê w ogieñ i w burzê,
¶mia³ siê b³yskawicami, pokornia³,
wraca³ do domu, czyta³ Nowy Testament,
spa³ na tapczanie pod huculskim kilimem,
by³o za du¿o Lwowa a teraz nie ma
go wcale, rós³ niepowstrzymanie a no¿yce
ciê³y, zimni ogrodnicy jak zawsze
w maju bez lito¶ci bez mi³o¶ci
ach poczekajcie a¿ przyjdzie ciep³y
czerwiec i miêkkie paprocie, bezkresne
pole lata czyli rzeczywisto¶ci.
Lecz no¿yce ciê³y, wzd³u¿ linii i poprzez
w³ókna, krawcy, ogrodnicy i cenzorzy
ciêli cia³o i wieñce, sekatory niezmordowanie
pracowa³y, jak w dziecinnej wycinance
gdzie trzeba wystrzyc ³abêdzia lub sarnê.
No¿yczki, scyzoryki i ¿yletki drapa³y
ciê³y i skraca³y pulchne sukienki
pra³atów i placów i kamienic, drzewa
pada³y bezg³o¶nie jak w d¿ungli
i katedra dr¿a³a i ¿egnano siê o poranku
bez chustek i bez ³ez, takie suche
wargi, nigdy ciê nie zobaczê, tyle ¶mierci
czeka na ciebie, dlaczego ka¿de miasto
musi staæ siê Jerozolim± i ka¿dy
cz³owiek ¯ydem i teraz tylko w po¶piechu
pakowaæ siê, zawsze, codziennie
i jechaæ bez tchu, jechaæ do Lwowa, przecie¿
istnieje, spokojny i czysty jak
brzoskwinia. Lwów jest wszêdzie.
"Aby konary drzewa siêgnê³y nieba, jego korzenie musz± siêgn±æ piekie³"

Awatar użytkownika
robertus
Posty: 102
Rejestracja: 18 paź 2007, 23:12
Lokalizacja: z wody
Kontaktowanie:

Postautor: robertus » 03 sty 2008, 22:47

jechaæ do lwowa jest piêkny, muszê sobie skopiowaæ to bêdê mia³ czym turystów mêczyæ w nowym sezonie

Awatar użytkownika
andreas43
Posty: 841
Rejestracja: 31 lip 2007, 21:19
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: andreas43 » 03 sty 2008, 23:13

Mnie oczarowa³a "Brama" po kilku czytaniach. Wy³awiam coraz wiêcej w±tków w niby tak prostym przekazie. "Tylko raz ¿yli¶my" - piêkne podsumowanie.
Lepiej smuciæ siê i kochaæ, ni¿ ¿yæ bez mi³o¶ci w szczê¶ciu. /Selma Lagerlof/


Wróć do „Dysputy o znanych i mniej znanych twórcach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron