Wyobraźcie sobie ze musicie wybrać wiersz ten najbardziej ulubiony tylko jeden.
To mój
Dostojewski Fiodor
Mój Anioł
Mój Anioł co wieczór
Pierze skrzydła w pralce
Zawiesza je troskliwie
Nad kuchennym piecem
Na gwoździu wbitym w ścianę
Wiesza aureole
I tak bardzo po ludzku
Włosy czesze przed lustrem
Rano wstaje jak wszyscy
Wkłada strój roboczy
Dzwoni z budki do Boga
I kłóci się o czyjeś jutro
A gdy wraca zmęczony
Od drzwi pyta o obiad
I zagłada do garnków
Całując mnie w ramie
Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
_________________ Każdy z nas ma cztery twarze: tę, którą pokazuje, tę, którą widzą inni, tę, która myśli, że jest prawdziwa i tę, która jest prawdziwa. Wybierając jedną z nich nie rezygnujmy z pozostałych.
Ciężko wybrać, więc ujawniam ten do którego najczęściej wracam:
Dialog - Bohdan Urbankowski
Wreszcie go znaleźliśmy
w ciemnym kątku zakurzonej planety.
Mały,
o główce zmarszczonej jak orzech,
nieśmiało sterczał z dziupli.
Dlaczego jesteś tutaj, Boże Ojcze?
- zapytał jeden.
Dla czegoś uciekł od nas, z naszego nieba?
- dorzucił inny.
A czy to nie wszystko jedno?
- zapytał Pan Bóg
i w oczach mu zabłysły
ni to łzy
ni to iskierki.
Staliśmy tak, naprzeciw siebie
nie wiedząc
co by tu jeszcze powiedzieć.
_________________ Lepiej smucić się i kochać, niż żyć bez miłości w szczęściu. /Selma Lagerlof/
Dołączyła: 18 Sie 2009 Posty: 29 Skąd: z powrotem...
Wysłany: 2010-02-11, 11:36
Nie lękaj się - Kazimierz Wierzyński
Nie lękaj się, otwórz drzwi,
Wejdź w mój sen,
Nie zbudzisz mnie:
Płynę po wielkiej rzece,
Od brzegu do brzegu ręce,
Serce na ciemnym dnie.
Nie lękaj się, otwórz drzwi,
Wejdź do pokoju,
Nie zbudzisz mnie:
Nie śpię, szukam po ciemku
Brzegów, które trzymałem w ręku
Jakiegoś gruntu na jakimś dnie.
[ Dodano: 2010-02-11, 11:39 ]
robiespier20 napisał/a:
Dostojewski Fiodor
Mój Anioł
Jestem lekko zszokowana Nie wiedziałam, że Dostojewski parał się poezją
Ale widać, każdy z nas jest poetą. Nawet jeśli ma racjonalne, pozytywistyczne myślenie
_________________ "Niewinność nie jest tarczą"
T. Cook
"Mrówczy ruch na wantach statku
W słońce godzi masztu grot
Nie rozmyśla o upadku
Kto na rychły liczy wzlot
Lśnienie płaszczyzn nie zna granic
Dla bezliku dróg i miejsc
Nie zagląda w głąb otchłani
Kogo żagiel niesie w rejs.
(...)"
_________________ "Cóż, współczesna poezja, to jedynie dźwięki,
Poruszają żołądek, a nie ból świadomy"
Jestem lekko zszokowana Nie wiedziałam, że Dostojewski parał się poezją
Ale widać, każdy z nas jest poetą. Nawet jeśli ma racjonalne, pozytywistyczne myślenie
Miło mi ze mogłem cie zaskoczyć. Dostojewski to mój idol kocham jego twórczość.
_________________ Każdy z nas ma cztery twarze: tę, którą pokazuje, tę, którą widzą inni, tę, która myśli, że jest prawdziwa i tę, która jest prawdziwa. Wybierając jedną z nich nie rezygnujmy z pozostałych.
Dołączyła: 18 Sie 2009 Posty: 29 Skąd: z powrotem...
Wysłany: 2010-02-11, 18:03
robiespier20 napisał/a:
:)
Cytat:
Jestem lekko zszokowana Nie wiedziałam, że Dostojewski parał się poezją
Ale widać, każdy z nas jest poetą. Nawet jeśli ma racjonalne, pozytywistyczne myślenie
Miło mi ze mogłem cie zaskoczyć. Dostojewski to mój idol kocham jego twórczość.
Widzisz kolego, ja też uwielbiam Dostojewskiego, prawie każde jego dzieło do I liceum zdążyłam przeczytać po kilka razy, dlatego samą mnie dziwi fakt, że pisał wiersze, oprócz powieści, a ja o tym nie wiedziałam Ale miło, miło usłyszeć
_________________ "Niewinność nie jest tarczą"
T. Cook
U mnie jest wiele wierszy ważnych. A ulubiony? Chyba "Ulica szarlatanów" Gałczyńskiego:
Ulica szarlatanów
Szarlatanów nikt nie kocha.
Zawsze sami.
Dla nich gwiazdy świecą w górze
i na dole.
W tajnych szynkach piją dziwne
alkohole.
I wieczory przerażają
bluźnierstwami.
Wymyślili swe tablice
szmaragdowe.
Krwią dziewicy wypisali
charaktery.
Strachy w liczbach: 18,
3 i 4.
Przeklinamy Jezu - Chrysta
i Jehowę.
Szarlatani piszą księgi
o papieżach.
Zawsze w nocy mówią źle o
Watykanie.
Zawsze w nocy słychać szklane,
szklane łaknie:
płaczą gwiazdy zaplątane
w szkła na wieżach.
Kiedy miesiąc umęczony
wschodzi na nów,
alkohole z przerażenie
drżą słodyczą.
Nie pomogą alkohole:
W nocy krzyczą
łzy fałszywe szmaragdowych
szarlatanów.
Bardzo cicho i boleśnie,
jest nad ranem.
Dzwonią dzwony, świt pochyla
się w pokorze.
Odpuść grzechy szarlatanom,
Panie Boże,
wszak Ty jesteś takim samym
szarlatanem.
1928 r.
_________________ Być poetą to wielka rzecz, zatem wielkość nie grozi mi.
Kiedyś śnił mi się laur, później tylko się śnił,
wreszcie sczerniał i zbladł, zawisł kleksem nad resztą dni.
Moją ręką napisał ktoś na tej kartce króciutki wiersz
"świata raczej mam dość ale czasem mi brak
trochę czasu bym mógł poukładać swe słowa w świat".
Wróciłem do tego wiersza Leopolda Staffa i znowu mnie oczarował, więc się nim dzielę, bo lato nadejdzie.
Wysokie drzewa
O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,
W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,
Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,
Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.
Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,
W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,
Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.
Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza
I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa,
Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...
O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!
/Leopold Staff/
_________________ Lepiej smucić się i kochać, niż żyć bez miłości w szczęściu. /Selma Lagerlof/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum